Producenci dwóch najczęściej wybieranych materiałów do docieplania budynków konkurują ze sobą nieustannie. Nie jest to jednak nieuczciwa konkurencja polegająca na podkładaniu przysłowiowych „świń” innym firmom, ale wojna na argumenty i coraz lepsze wyroby. Mowa tutaj o dwóch materiałach – styropianie oraz wełnie mineralnej, które są w Polsce użytkowane właśnie w celu zmniejszenia ilości ciepła uciekającego z budynków przez ściany.
Zajmijmy się jednak jednym materiałem i sprawdźmy, czego kategorycznie powinniśmy unikać przy korzystaniu z wełny mineralnej. Najgorszą rzeczą, do której możemy dopuścić w chwili ocieplania naszego budynku mieszkalnego, jest pozwolenie na kontakt wody z wełną mineralną. Z pozoru nic groźnego – w wyglądzie zewnętrznym niewiele się zmieni, jednakże nie będzie to już ten sam materiał. Co więcej, nie będzie on już zdatny do pełnienia swojej funkcji, utracone właściwości termoizolacyjne nawet po dokładnym wysuszeniu nie powrócą!
Produkt raz uszkodzony, nie jest zdatny do naprawy. Warto o tym pamiętać już na etapie zakupu – nie próbujmy kupować materiałów nawet lekko uszkodzonych, gdyż może się okazać, iż nasze nowe docieplenie i wydane pieniądze nie poprawią izolacji naszego domu.